Dzisiaj dostępność produktów jest ogromna. Jak nie pogubić się w nadmiarze informacji, marketingowych trików i realnie ocenić, co jest nam potrzebne i naprawdę może nam się przydać? Także jeśli chodzi o sferę sportową. Tutaj również gadżetów nie brakuje. W dzisiejszym artykule znajdziesz polecajki redaktorek Magazynu UltraWomen.
Wielofunkcyjny rumianek – Andrea Dyląg, dietetyczka sportowa
O dopaminie powiedziano już sporo, ale nadal niewiele osób ma świadomość tego, w jak prosty sposób można zwiększyć jej wytwarzanie w organizmie.
Dla przypomnienia – dopamina jest jednym z ważniejszych neuroprzekaźników i hormonów. Odpowiada za chęci do działania, motywację, satysfakcję i ogólnie szeroko pojęte szczęście. W sposób naturalny wydziela się w organizmie pod wpływem działania, co oznacza, że najpierw trzeba się nieco wykazać, żeby następnie otrzymać nagrodę, a co za tym idzie, wyżej wspomniane stany. Efektem niskiego poziomu dopaminy jest zmęczenie, wypalenie i zaburzenia w systemie nagrody. By trwale zwiększać ilość tego neuroprzekaźnika wymagana jest zmiana stylu życia i wielu nawyków, aczkolwiek istnieją w przyrodzie substancje, które wspierają ten proces. Jednym z nich jest rumianek.
Rumianek zazwyczaj kojarzy się nam jako remedium na niestrawność, szczególnie u małych dzieci. To prawda, ma właściwości łagodzące bóle brzucha czy inne dolegliwości układu pokarmowego. Aczkolwiek ma również silne działanie przeciwzapalne, relaksujące i podnoszące wydzielanie dopaminy.
Jak go stosować?
Najlepiej pić napar z rumianku m.in. 2 x dziennie. W tym jedną porcję zaraz po przebudzeniu zamiast kawy.
Pro tip:
po przebudzeniu zalej kubek rumianku, odstaw do zaparzenia na 10-15 min, a w tym czasie wyjdź na zewnątrz, na spacer, bez okularów czy soczewek żeby światło słoneczne dotarło do soczewki oka i zaczęło pobudzać wydzielanie dopaminy. Jeżeli dysponujesz balkonem lub tarasem, daj sobie chwilę – weź kubek rumianku i usiądź na zewnątrz.
To pierwszy krok do lepszego samopoczucia. Wymaga konsekwencji i nie daje od razu spektakularnych efektów, ale zdecydowanie warto!
Sól Epsom – uzupełnienie regeneracji w prostej formie – Pamela Grzebyk, fizjoterapeutka
Sól Epsom (siarczan magnezu) od wielu lat znajduje zastosowanie w regeneracji powysiłkowej. Dodana do ciepłej kąpieli wspiera rozluźnienie nadmiernie napiętych mięśni, sprzyja redukcji uczucia zmęczenia, a także może przynieść ukojenie przy drobnych dolegliwościach przeciążeniowych. Sama relaksująca kąpiel w wannie działa kojąco na przeciążony układ nerwowy co jest niezwykle cenne podczas okresu startowego czy intensywnych treningów. Ponadto ciepła woda poprawia krążenie i wspiera obniżenie napiętych tkanek. Wchłanianie magnezu przez skórę jest nieco ograniczone, ale rytuał kąpieli wspiera relaksację i może stanowić wartościowe, a zarazem miłe uzupełnienie regeneracji w okresach zwiększonej objętości treningowej.
Jak stosować sól Epsom?
Wykorzystanie soli Epsom ma wiele możliwości. Kąpiel magnezowa polega na dodaniu 2 szklanek soli do wanny napełnionej ciepłą wodą. Czas takiej kąpieli to ok. 20-30 min. Jest to idealny relaks przed snem lub regeneracja po aktywności fizycznej. Dla wzbogacenia efektu relaksacyjnego warto dodać kilka kropli ulubionych olejków eterycznych np. lawendowego. Drugą opcją jest kąpiel dla stóp – zdecydowanie szybsza alternatywa po długim wysiłku, treningu na wymagającym terenie oraz przy uczuciu zmęczenia. Już kilka łyżek soli rozpuszczone w misce z ciepłą wodą pomogą znieść uczucie zmęczenia, napięcia w obrębie łydek i stóp oraz zmniejszy obrzęk. Dobrym rozwiązaniem będzie również peeling do ciała z soli Epson wymieszanej np. z oliwą lub olejem koksowym. Delikatny masaż złuszczy naskórek, poprawia mikrokrążenie a efektem będzie zregenerowana, gładka i pełna blasku skóra. Kompresy na obolałe mięśnie to doskonała naturalna forma środków przeciwbólowych lub dla osób nie mających wanny. Wystarczy rozpuścić sól w ciepłej wodzie i namoczyć w niej gazę lub ręcznik i przyłożyć do napiętych, obolałych miejsc na ciele na ok. 15-20 min.

Mini masażer na odstresowanie – Karolina Bagińska, psycholog sportu
Mini wersja fotela do masażu. Obejmuje głównie kark, czyli tę część, która najbardziej się spina, gdy pracujemy przed komputerem lub jesteśmy bardzo zestresowani. Nie rozbije mięśni tak, jak masażysta, ale da ulgę zmęczonym plecom. Ma trzy tryby prędkości i funkcję nagrzewania.
EkoZwroty z InPost w wiosenne ekoporządki – Karolina Bagińska, psycholog sportu
Jeśli bierzecie się za wiosenne porządki, akcja EkoZwrotów może być bardzo pomocna! InPost wraz z Fundacją Odzyskaj Środowisko stworzyli akcję, w ramach której zbierają różne rzeczy, które później przekazują potrzebującym. Co dokładnie można oddać i gdzie to trafia, można sprawdzić na stronie inpost.pl/EKOzwroty. Paczkę można nadać zupełnie za darmo w każdym paczkomacie, tworząc odpowiedni kod nadania w aplikacji.

Maślan sodu dla… jelit – Sylwia Wojtowicz, CEO UltraWomen Company
Bieganie to nie tylko nogi. W ekipie UltraWomen coraz częściej przewija się temat jelit – i coś w tym jest. Bo jak one działają dobrze, to cały trening wchodzi po prostu lżej. Ostatnio wpadł mi w ręce maślan sodu FORTE od Health Labs Care i to jeden z tych „niepozornych” dodatków, które robią swoją robotę gdzieś w tle. Bez wielkich efektów z dnia na dzień, ale z czasem czuć, że wszystko jest bardziej… stabilne. A przy regularnym bieganiu to naprawdę robi różnicę.
